Ciężko jest kochać tę naszą Polskę

Mimo wszystko.

Trudno jest płakać ze szczęścia nad byciem Polakiem, mimo tego że tak bardzo lubimy umierać. Że tak łatwo jest nam popadać w żałoby i miłujemy się w ciągłym upadaniu, by na nowo powstawać z gruzów, do których również mamy sentymenty. Zamieniamy w gruzy i z gruzów budujemy. Nasza architektura, która tak naprawdę nie istnieje bo niczym wspaniałym się nie wyróżnia jest jedyna na świecie albo chociaż stała się prekursorką globalnego nierozpoznania!

Czy myśląc o wszystkich pozytywnych cechach czyniących z nas ksenofobów i ujadaczy jesteśmy w stanie spojrzeć sobie w oczy i rzec: „Zostawiłbym ten kraj ZUS’u, dziwnych emerytur i 12 godzinnego dnia pracy, po którym nie mam i nic nie będę miał!” No jak?!

Kocham Polskę w której młodzi scenarzyści chodzą po żywych scenografiach i nie wiedzą jednocześnie jak spisać to co ich otacza i nie zrobić z tego kolejnej dołującej komedii. Nie mogę uwierzyć wszystkim tym, którzy krzyczą na polskie standardy chamstwa i bylejakości.

Trudno jest mi ją jednak kochać. Mimo tylu osaczających mnie pięknych barw, na które składa się każdy z osobna i wszyscy razem, Ci, którzy zasiadają za szklanym okienkiem i każą mi czekać. Ci, którzy siedzą na podwyższonym fotelu i miewają odwrócone proporcje „przerwa-praca”. Ci sami, co podają się za moich życiowych przewodników, a przez całą rozciągłość życia w imię przygotowania mnie do prawdziwego życia – rzucają mi kłody pod nogi.

Ach, wiem że i Wy, moi rodacy jesteście gotowi być z tą naszą Polską zawsze i wszędzie, gdy zajdzie taka potrzeba. Jesteście z nią na marszach, jesteście z nią w zagranicznych sklepach i galeriach handlowych. Staracie się i pomagacie.

Ronicie łzy, że to właśnie was spotkał zaszczyt miłowania tak trudnej ojczyzny, tak złożonej i dzielącej się nawet wtedy gdy jest jednolita.

Ciężko mi zostawać przy niej pamiętając o tym, ile już za nią dałem, ile daje za nią 40 mln w kraju i 20 poza nim. Za to jak bardzo starają się dla niej Ci na górze. Powiem wam coś, już Ich rozumiem. Oni wiedzą co robią.

Utrudniają nam tą miłość. To prawda. Ale powiedzcie mi, czy prosta, lapidarna i pozbawiona święceń i poświęceń byłaby cokolwiek warta?  NIE!

Mniejsza o polityki. Tyleż piękniejszych jest sfer życia, w których Polska nasza jest trudna do kochania. Kiedyś trzeba było sobie szukać powodów do emigracji, robić powstania, denerwować tych na górze. A dziś? Ci na górze dostarczają ich samodzielnie! Dorośli. Doświadczyli się w boju i serwują nam codziennie, a to ceny paliw, biletów, emerytur i takich tam. No, mieliśmy nie o polityce, ale i dzięki temu możemy z większej odległości kochać i miłować.

Kochajcie się więc i trudno miłujcie. Łatwo to się można po… podrapać!

3 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s