RECENZJA CKOD – Plan Ewakuacji

W końcu jest i już ich nie ma.

foto: Karol Grygoruk

Długo zastanawiałem się nad tą recenzją. Rozliczałem CKOD z pierwszej, drugiej, czwartej, potem trzeciej płyty. Rozniosłem je znów ze sobą przez parę dni. Dyskografia + kilkanaście dodatkowych niepublikowanych singli przesunęło się po dwucalowym wyświetlaczu MP3/4’jki po czym znów przesunąłem odtwarzanie na początek i znów próbowałem.

Jak kraj długi i szeroki, ile recenzji nie przepatrzyłem wszyscy jak jeden mąż przerzucali między sobą hasło „Jak to ten CKOD wyewoluował bo już szkoda było patrzeć na 20sto letnich facetów klecących piosenki pod nastolatki, a to że im system nie pasuje, że narkotyki, odrzucenie i wszechobecne zło”. Każda jedna uderzała w to samo i mnożyła westchnienia nad uspokojeniem i zwróceniem uwagi na „ewolucje” rynku. Co lepsi rzecz jasna dostawiali kolejne schodki, które kiedyś tam pozwolą dorównać polskiej branży muzycznej, zagranicznym Frazom Ferdinandom i miliardom zespołów z prefiksem na „the”.

Słuchałem Afterparty; Mamo, mój komputer jest zepsuty, Hej Chłopcze, Nagle zapomnieć wszystko, Spaliny, Jedz Sól, Dwadzieściakilka lat, Kokaina z Kokakolą i miałem przed oczami siebie na tych kilku koncertach, nie zastanawiającego się nad infantylnością i  hipokryzja, czy aby mówiąc źle o MTV a potem się w niej promując, to CKOD zrobił true czy jednak są fake. Minęła mnie  ukosem ta niosąca ideologiczną i poplątaną ideologię warstwa, która swojego czasu nawet przeminęła się przez Fox Kids (vel Jetix?), kiedy to w 2006 miałem jakieś 13 lat. Trafiłem na Hej Chłopcze (która zresztą znajduje się w moim zestawieniu Piosenek, które zminieniły coś w moim życiu) w najmniej odpowiednim momencie, kiedy fascynowały mnie metallici, marilyny mansony, a najbardziej liczba odtworzeń przy ich miniaturkach na lastFm.

Co na temat najnowszej płyty?

Szukałem odpowiednich słów dla opisania tego co widzę w „Planie Ewakuacji” i wszystko czego bym nie wymyślił kręciło się właśnie wokół tego znaczącego dla warstwy czysto muzycznej tytułu. Wycofując się małymi, 13stoma krokami, z których pierwsze Intro pokazuje nam z czym mamy do czynienia CKOD idąc do przodu ucieka.  Powoli, jesiennie, przy skraplającym się w szarych chmurach nostalgicznym deszczu, filozoficznym naparstku, w dobrym gronie i z klasą. Drugi: Chrystus może w pierwszych sekundach przyprawić o zawał, tych którzy bali się o skojarzenia z Muchami – a już na pewno z powodu długości. 1:30 „starego, dobrego CKOD’a” to wręcz policzek wymierzony najzagorzalszym fanom. Przez pierwsze półtorej minuty mamy do czynienia z motywami wartymi co najmniej podwójnego rozwinięcia. SZKODA.

Potem Kraibski – mój faworyt na zielonym krążku ze świetnym wejściem i cieszącą ucho rytmiką. Plan Ewakuacji – który stanowi argument dla niektórych „iż ratuję tą płytę” oraz „Dalej pójdę sam”, „Wiemy wszystko” i „Na kredyt” – kawałki na stale wpisujące się w moją listę wszech czasów.

Niewspomniana reszta do re-recenzji dla was.

Całość pływa w umiłowanym przeze mnie klimacie steel-guitar, hawaii i pływających elektrycznych bend’ów z rytmicznymi plumknięciami elektroniki i perkusji. Tak, to coś innego, a zarazem cały czas to samo. Tak samo dobrze i co najważniejsze wiadomo, że to oni.

Plan ewakuacji

Na zakończenie fakt z ostatnich chwil: Cool Kids of Death kończy się na dniach, a „Plan Ewakuacji” okazał się prawdą. Ewakuacja z klasą, podniesioną głową, odmalowana i w takim nastroju, to mimo wszystko – bardzo dobra decyzja. „Jak nam się zachce” – tak Wandachowicz Jakub i Kowalski Marcin odpowiedzieli na pomysł nowej płyty. Co jak co, widać, że w końcu robią swoje, zrywając z oczekiwaniami – bez kompleksu i bez strachu, możliwe, że tak jak zawsze chcieli.

„Wiemy wszystko o wszystkim, ale nikt nas nie pyta o zdanie”                                                           –              „Wiemy Wszystko”
– to już pewność odejścia, czy depresyjna świadomość tego, co się                      zostawiło?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s