Jasna strona internetu

53 letni bezdomny ze „złotym radiowym głosem” nie tylko właśnie podbija internet, ale spełnia swoje marzenia. Na pewno był tam Bóg, na pewno znalazło się szczęście, ale byli też internauci i sam internet. A jednak, i w 21 wieku, tak zepsutym i wyniszczonym od środka – marzenia się spełniają.Ted Williams, lat 53, obdarzony niesamowitym, radiowym głosem, aż dziw bierze po usłyszeniu go, że nie ma za sobą już niezłego kawałka kariery komentatorskiej lub radiowej. W przeciągu kilku dni, filmik, gdzie Ted pojawia się pierwszy raz, stojąc na jednym ze skrzyżować w drodze do Ohio został wyświetlony już ponad 3 miliony razy i ta liczba nie chce przestać rosnąć. Oferty pracy sypią mu się z nieba, chociaż ostatnie 3 lata były dla niego koszmarem. Niewykorzystane predyspozycje wciągnęły go w alkochol, dragi i wywaliły daleko od rodzinnego Brooklynu. Stracił rodzinę, odciął się od matki, w końcu poszedł na odwyk. Ostatnie 16 miesięcy to czas powrotu do Boga dla Teda. Pewnego dnia stojąc tak jak co dzień, żebrząc i pozdrawiając przejezdnych, którzy ofiarowali mu choćby centa swoim niebywałym głosem – został zauważony.

Od tego momentu świat wywrócił mu się do góry nogami. Od zera do bohatera, a w okół niego ludzie powtarzający „Wiedziałem, że Ci się uda!”, „Ah, mówiłam, że z takim głosem to tylko kwestia czasu.” Świat, ludzie, gadanie, pierdolenie głupot i okrągłe ZERO działania.

Ileż jest takich osób, które przechodzą obojętnie obok takich ludzi, z możliwościami i chęciami, a gdy los się do nich uśmiechnie, stają w kolejce do gratulowania i odcinania biletów od sławy człowieka, który nie wie nawet co się dzieje w jego życiu. Jasna cholera, to prawda – internet odsłonił już dawno rzeszę tych miliardów ludzi, którzy pasywnie siedzą w fotelu „nie chce im się” i tylko mrugają oczami. To pieprzony fakt! Ale są tacy, którzy tą szarą plastelinową masę potrafią tak uformować i skierować w taką stronę, by pomagać takim jednostkom. Jednostki potem tworzą się w grupy, a grupy przeistaczają w skupiska szczęśliwych, odmienionych ludzi.

Inicjatywa. To dzięki niej Ted Williams, człowiek, wydaje się bez perspektyw, człowiek, którego lubimy oglądać, bo jest taki bajkowy, taki bliski, a jednocześnie przedzielony gwałtownie murem baśniowości i cudu życia. To, że teraz płacze ze szczęścia, bo może się spotkać z matką zawdzięcza… właśnie, komu? Wszystkim po trochu. Swojej modlitwie, swojej chęci zmiany, temu, kto nakręcił ten film, potem reakcją łańcuchową, ludzi do pomocy było już pod dostatkiem. Jeśli to modne, któż nie lubi pomagać. Wystarczy zacząć, co? Tylko, czy aż?

Na koniec dodam, iż takich ludzi jest do jasnej cholery. Jak przechodzę krakowskim przedmieściem w Buenos Aires lubelszczyzny, Lublina to aż mi się coś robi, jak widzę tych ludzi, którzy biernie siedzą i czekają. Są tacy, którzy coś dają – takich należy jakoś wspierać, ale, tyle tych „ale”. Za dużo, nie? Dobra, ułatwie: na samym YouTubie, takich „ukrytych” talentów jest masa. Jaki problem wykorzystać ten złowieszczy internet do pozytywnych celów? DA SIĘ. To nie stało się pięć lat temu w odległym USA. To się dzieje teraz. Mamy środki, mamy ludzi.

Cholera, cieszy mnie to, bez cienia ironii jest mi naprawdę ciepło na duchu, że do czegoś takiego doszło, bez względu jaką miłą prezencję ma ten człowiek, bez względu na moje, może zbyt romantyczne nastawianie – on też daje przykład.

PS: Wyjątkowo do tego zdarzenia pasuje mi ten najnowszy krążek Gorillaz wspomniany w poprzedniej notce.

PS2: Dzień cudowny, 3 notki zostały w nim opublikowane. No, prawie, ta wyszła już poza ramę.

PS3: Filmik ma już 6,5 miliona odtworzeń.

Oryginalny, pierwszy filmik z Ted’em.

Tutaj filmik z rozmowy, tuż po ustabilizowaniu się, otrzymaniu domu i pełnoetatowej roboty. Ted Williams.

http://www.nypost.com/p/news/national/homeless_man_with_golden_radio_voice_91PQ3yMBa58vOf1n4MuToJ

4 comments

  1. Reply

    Elo, informuje ze na moim blogu nie ma jeszcze nowej notki, ale jak juz bedzie to przysiegam ze napisze o podwyzce golonki i schabowych w KFC, bo no jasna cholera, chyba od tego schudne, tak nie moze być.

    BTW: Notka o moim dniu, ktory sklada sie ze wstania, wpierdalania, grania i grania na kompie bedzie jutro!
    Zapraszam na mojego bloga o niczym i o wszystkim. Oczz przestań mnie kopiować.

  2. Reply

    To taki głośny przykład, że czasem trzeba upaść bardzo nisko, by móc odbić się od dna. Czasem potrzeba własnej silnej woli i ogromnej motywacji do pracy, niektórym się to udaje, dzięki pomocnej dłoni, jeśli się taka trafi.
    Temu człowiekowi się udało. Mam nadzieję, że będzie potrafił to docenić i już nie popełni błędów młodości.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s