Półnaga nagość

I dedykacje z dekoltem na 3/4 kadru dla koleżanki.Do napisania czegokolwiek po takiej przerwie natchnął mnie artykuł z ANGORY pt: „Uczniowie rozsyłali zdjęcia z nagą koleżanką”. Rzecz traktuje o przygodzie pewnej 16-latki, które niefortunnie zrobiła sobie nagą fotkę i zapomniała jej usunąć z telefonu. To jest wersja oficjalna. Nieoficjalnie sprawa ma się troszeczkę inaczej. Istnieje podejrzenie że fotka była zaledwie (aż?) półnaga, a samo zdjęcie miało stać się zapłatą za doładowanie (sponsorowi).

Zastanawiam się czasami, co decyduje o tym, która sytuacja z miliarda podobnych trafia do takiej Gazety Lubuskiej (ANGORA zrobiła tylko przedruk). Tak jakby „problem” nastolatek cykających sobie zdjęcia w negliżu był poważniejszy od sprawy likwidacji dopalaczy. Na chwilę czytająca ten artykuł Polska zdaje sobie sprawę, że jej córki tylko czekają, żeby ukazać światu swoje wdzięki.

Teraz parę interesujących słów o sytuacji z lubuskiej gminy Strzelce, gdzie uczęszcza poszkodowana. Podobno zaczęło się od tego, że jakaś psiapsiuła pilnowała telefonów i, o, niechcący znalazła nagie zdjęcie innej psiapsiuły i, o, niechcący wysłała je dalej. Dziwnym trafem do kolegów. Potem, metodą „czym mniej tego chcesz, tym jest tego więcej” komórki szkolne zostały wzbogacone o jeden plik .jpg i zaczął się kocioł. Psycholog szkolny (kocham ich!) uważa, że na 16-latce dokonano pewnego rodzaju gwałtu(nie wspominając o ich komentarzach!). Dodaje też, że „tu nie jest winna technologia(…)młodzież nie potrafi wczuć się w uczucia innych„. Dobrze, że psychologowie potrafią, to pewnie dlatego nie pilnują dziewczęcych komórek i nie rozsyłają nagich fotek po kolegach. Uff.

Najciekawsza jednak jest chyba reakcja dyrekcji i samej poszkodowanej. Otóż zarząd w osobie pana dyrektora zarządził interwencję policji. Ta ma zamiar wtrącić wszystkich do więzienia na 3 lata, którzy spoglądali na (teraz już półnagie) zdjęcia koleżanki. Jeśli to się nie uda, to początkujący gwałciciele zostaną co najmniej wywaleni ze szkoły. Słodko. Do pieca dowala już tylko wypowiedź ofiary. Na błyskotliwe, klasycznie polskie pytanie dziennikarki „Co myślisz o tym, że uczniowie rozpowszechniają twoje pół-nagie zdjęcia?” otrzymuje odpowiedź „Nie jest do dla mnie miłe„. Hm.

Dobra, nie wnikam w te kulturowe rejony problemowe. Zajmę się jeszcze przyziemną sprawą rozróżniania nagości. Jak wiemy w internecie takowy nie chce nawet istnieć. Często zadajemy sobie trud, żeby odpowiedzieć na pytanie: „Czy ona się już rozebrała, czy dopiero rozbiera?” Na dobrą sprawę z oficjalnych doniesień nie ma nikogo, kto by potrafił powiedzieć dlaczego NK swojego czasu pękało w szwach od dekoltów do pasa, by oddać prym facebook’owi, który nadąża tylko kupować nowe serwery obładowane ledwie ubranymi laseczkami.

Nieee, ja nie mam nic przeciwko – wrzucajcie, co tylko chcecie. Interesuje mnie tylko jedno: po jaką cholerę, pytam się, pod każdym zdjęciem, który pokazuje jak zaawansowanego push’up’a sobie dostawiłyście dawać tekst „Dedy dla mojej psiapsiuły :*”. NIE ROZUMIEM TEGO. Potrafię pojąć wiele idiotycznych internetowych zachowań. Zrozumie, jeśli zdesperowana Kasia wrzuci fotkę, na której zasłania ją ręcznik i podświetlone lampą błyskową plamy na lustrze. Co lepsze, nigdy nie znajdziemy tam wyrażenia „Dedy dla niego”. Zawsze jest ona. To jakiś przejaw kobiecej altermiłości, wiadomo. Na szczęście, im niżej zjedziemy – tym jest normalniej. Komentarze samców w stylu pozostawiające tony aluzji, domysłów i niedopowiedzeń oraz klasyczne damskie „SchOwAj Cyce :* PięKnIe” –  swoista forma marketingu  mówiąca „ZOBACZ TEŻ MOJE!”

Ah, na szczęście fejsbuk idzie w dobrym kierunku i już niedługo bez skrępowania będzie można klikać „lubię to” przy nagich fotkach. Tak, koniec z pół nagimi, to już przeżytek. Gwałt poprzez kliknięcie białego kciuka z niebieskim obrysem, jakkolwiek to brzmi – to nowy wymiar przestępstwa. Love it. Love psychologowie. Love policja, która wsadzi mnie na 3 lata do pierdla za przeglądanie galerii na fb i w końcu love wy, które napędzacie przemysł push-upowy, love świat.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s