Miłość od pierwszego usłyszenia

Bo czasami lepiej brzmieć niż wyglądać.

Zastanawiałem się ostatnio nad trafnością tytułów moich wpisów, ich jako takim zgraniem z tym, co jest umieszczone w akapitach i ogólną spójnością tekstu. Cholera mnie wzięła, bo co temat, to potrafię ująć całkiem zgrabnym słowem wstępu, wszystko trzyma się kupy, póki nie zmierzam do najważniejszego segmentu, jakim jest ten wytłuszczoną, czarną czcionką malowany. Tytuł.

No właśnie, jako że właśnie w tej trafił się na moje oko, znamienity – tako pozostanę w spokoju duszy i ruszę zgodnie z tematem podejmować zadanie pt. „Głos jako czynnik zmiękczający majtki u kobiet* oraz „Lawendowe usta  niewiast przepustką do męskiego serca„.*

Wyłącz się

Ah. Westchnąwszy przypominam sobie, ileż to razy byłem świadkiem związków, tak popieprzonych, tak zagmatwanych i tak monotematycznie skłaniających się ku upadkowi na fundamencie materialistycznego patrzenia się w cycki. Nie. To nie kolejny eufemizm wsteczny tylko dosadna prawda, z która spotykają się mężczyźni całego świata. Takie związki tworzą się na zasadzie „Okej, skrabie, załóż tą pomarańczową bluzkę, która nie pozwala mi Cię słuchać, ani patrzeć się gdzie indziej, niż na linię połączenia Twoich zgrabnych pojemników na Łaciatę, a będę Twój„.

Wynik? Wyłączywszy fonię, mamy do dyspozycji wizję, która napawa nasze zmysły rozkoszą i zapewnia błogie carpie diem i jest fest. Tak właśnie jest, jeśli mamy cud miód, fc barcelona lalę. Co jednak ma zrobić facet, który noszony ambitnymi marzeniami chciałby wynieść swoje amore horyzonty, udać się na przejażdżkę po historiach życia swej wybranki i zatopić się w jej otchłani jaźni, choćby na moment wrócić na kanał audio i wdrożyć się w to, co ma mu do przekazania jego kobieta? Z tą wolą łączy się dobudowanie do związku schodów, przy których „Stairway to heaven” to pipka.

Proszę, tylko się nie odzywaj

Tutaj składają się w sumie dwa czynniki. Tak, dokładnie – nasza rozmowa z kobietą (jeśli już do niej dojdzie) to dwa czynniki. Rozkładam w tym momencie sferę audio, rzecz jasna – bo o tym cała heca. No więc do wyboru jest polot i ciekawość oraz głos. Pierwszy czynnik, trzeba po prostu wyhaczyć – a na dobrą sprawę, jak naprawdę Ci na tym zależy i masz w dupie drugi czynnik – zatrzymaj się na gg. Oczywiście, głos jako tembr, jako miękkość, delikatność i wysokość w całej krasie.

Jeśli przy pierwszym spotkaniu, ona zacznie rozmowę od standardowego „Cześśśść”, w którym „Ś” będzie brzmiało jak dźwięk pocisku rozrywającego nam bębenki – albo zacznijmy szukać jakiegoś punktu zaczepienia (módlmy się, żeby miała dekolt) albo o ile mamy gadane – nie dajmy jej powiedzieć słowa. Nie ma nic gorszego niż słuchać jakichkolwiek wywodów, kiedy panna rzuca we mnie zmiękczeniami, które wciskają mnie w fotel.

Tak mi mów

Co innego, jeśli spotkamy się z kobietą, która swoim głosem mogłaby czytać nam bajki na dobranoc. Łagodne spółgłoski, jedwabny tembr i nieskazitelny dźwięk przy każdym słowie. Nie ma nic cudowniejszego od połączenia owego nieco zaniżonego głosu z magnetycznym spojrzeniem mojego aktualnego, hiszpańskiego ideału. Weź tu z taką gadaj, kiedy wszystkie rzeczy, które mógłbyś powiedzieć pierwszej lepszej pani w warzywniaku, chociażby coś o pogodzie – wszystko idzie w cholerę albo traci sens, a Ty rozpływasz się jak kinder bueno w czerwcowe popołudnie. Coś pięknego.

Piękno kobiecego głosu może też robić nas w dupę, co każdy powinien wiedzieć. Książkowy przykład różano-lazurowego świergotu zza naszych pleców, po czym widok płetwala błękitnego zajmującego nam cały kadr. I pstryk – nasza miłość jak szybko się zaczęła, tak i odpłynęła. Jednak, co bardzo ważne – stanowi to też szansę, dla tych mniej urodziwych panien. Mniej urodziwych, nie znaczy brzydkich, rozkwaszonych i naturalnie rudych. O ile posiadają owy cud głos – mogą ubiegać się pół oficjalnie o prawo równego traktowania z tymi perfekcyjnymi – serio.

Wiele razy pozytywnie zaskakiwały mnie takie neutralne przypadki, o miodnych głosach, przy których wygląd nie stawał na pierwszym miejscu, a ustępował właśnie sferze słyszalnej. A cóż może być lepszego dla takiej osobniczki, niż subtelne odwrócenie uwagi od jej ustępującego złotkom wyglądu? Proste?

Zrób mi mokro głoską „r”

Ostatnia wzmianka na temat nas, tak, żeby czuć się, że wykorzystałem co mogłem – tak, my też mamy tą broń. Nie wiedzieć czemu albo rzadko z niej korzystamy, albo jesteśmy słabo dostrzegalni i magiczne „Twoje „cześć” skłania moje kolana do kapitulacji” pada stanowczo za rzadko. A szkoda. Na szczęście wszystkie przyznają się, że oprócz hasła „wielkość nie ma znaczenia, tylko długość i grubość”, to męski głos jest ważny. Bądźmy szczerzy,  nawet kafar 2×2 z pizdowatym głosikiem bez odzywania się nie poderwie nawet kasjerki w biedronce.

Kobity z cudownymi głosami, nie dawajcie się zatrudniać tylko w sex telefonach. Jesteście potrzebne wszędzie, a przy dodatkowych wizualnych dodatkach stanowicie najcudowniejszy składnik swojej płci. Jak sprawdzić czy Twój głos mieści się w tych ramach? Sama nie próbuj. Metodą prób i błędów dojdziesz do właściwych wniosków.
To działa.





* – bez dygresji, miałem tutaj na myśli głos, drogie panie, głos.
* – ewentualna zamiana „majtek” na „skamieniałe serca”…dozwolona


3 comments

  1. Reply

    oj, Frodo, dawno Ciebie nie czytałam. tekst wspaniały, jak wszystkie Twoje.
    rozwaliło mnie: Zrób mi mokro głoską “r” ;)

  2. Reply

    oh, moja gropies, tosiu – napisz mi na gg, bo nie mam Twojego, a chciałbym mieć – i tak tak, mi też ostatnio akapit najbardziej Yhmf. to, napisz napisz

  3. Reply

    Trochę głupio się wbijać w tą prywatną pogawędkę ;]

    ale cóż

    zgadzam się na całej linii ;]

    i panowie

    pamiętajcie o tym, że nawet kobieta z pięknym głosem może dobić nas swoim śmiechem!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s