Blog od kuchni

Garść statystyk od początku istnienia bloga na @wordpress.com.

Czasem dobrze sobie podsumować kilka cyferek i wykresów. To dobrze wpływa na własne ego, samoocenę i kilka innych bardzo ważnych i egoistycznych rzeczy.

TOP 5 Wpisów

1. Nadchodzi złoty Hien czas niestety bezapelacyjnie ten wpis zdobył wasze największe uznanie, uczucie i cały orgazmiczny wpływ, tak że rozlaliście się na przeszło 30 komentarzy, z których nie wynikło kompletnie nic, każdy był pewny swojego nie podważalnego zdania a ja zyskałem przydomek „Mister Orginal Universum” i mędrca, guru i Merlina wszechświata i okolic. Dziękuje.

2. Rude włosy a ruda twarznie mam pojęcia czemu ten wpis jest uważany za najbardziej kontrowersyjny. Może dlatego, że jest w nim mniej kontrowersji niż w coniedzielnym kazaniu Ważnego w mojej parafii, może z powodu poruszenia tak poważnej kwestii dla każdego człowieka jak kolor włosów. Dochodzi  do tego uświadamianie mnie, jak winno poznawać się człowieka i na co zwracać uwagę + adnotacja co do najpiękniejszego upierzenia i trochę historii. Chyba zdążę pokochać takie akcje.

3. Konserwatysta anty anty – jeden z obowiązkowych do przeczytania wpisów, okazał się dość niezauważalny dla lwiej części co zaowocowało kilkoma komentarzami notkę dalej. Po tym wpisie zaczęły się pojawiać pozytywne głosy z otchłani mini sfery moich czytelników. Bardzo mnie te ciesze :)

4. Ty, razy sto dwadzieścia trzyeksperymentalny wpis o ckliwo romantycznie zaprawionym klimacie zimowego wieczoru na przystanku i pływającym tu i ówdzie dźwięku klimatycznej piośni – wyszło bardzo ciekawie, nie słyszałem głosów sprzeciwu ani odgłosów wymiotów od nagromadzenia cukru i słodkości. Wierze, że będę mógł kiedyś jeszcze raz to powtórzyć.

5. Dziękuje i Zwierciadła 2010 – kolejny prywanty wpis z treścią zrozumiałą dla nielicznych, którzy zmienili się w którymś momencie w bardziej licznych i wyrazili się bardzo pozytywnie na ów temat. Mniej więcej wiem już, że w ten rejon również można uderzać i nikt mnie nie dekapituje jak otworzę lodówkę. Merci.

Statystyki

Tutaj masa dziwnych rzeczy.

Po pierwsze wyszukiwarka i kompletnie porąbane rzeczy, które wpisujecie, żeby znaleźć coś (?) na blogu.

rude włosy, co napisac na pytanie a czy my sie znamy, oczz blog, czas hien, rude włosy a twarz, jak to napisac oczu, oczek blog na google, kaczynski umarl nie placz, romantyczne drzewa, muzyka do wpisow, darmowe granie na czekanie, jestes hiena, jaki kolor wlosow jest modny, dlaczego mnie rzucil, marketing, reklamy polsat

WTF? Jak pierwszą linijkę mogę jeszcze pojąć, tak kolejne „zapytania” mnie tłuką i rozwalają o parkiet. Nagle stałem się Panią Domu, Basią z Bravo i autorem bloga z dodatkami i odtwarzaczami do MP3jek. Huhu. Żeby było śmieszniej to tylko z waszych wejść z kwietnia. Przy następnym podsumowaniu bloga – za jakieś pół roku wrzucę takich perełek więcej.

Co do liczb, ograniczę się jedynie do miesięcznej stopy wzrostowej, a tutaj rzecz ma się następująco.


Chyba nie jest tak tragicznie. Ktoś mnie czyta, a zaczynając od marnych 300 wejść uplasowałem się w 2 tysiącach i jak na razie jest ino w górę. Fajnie.

Najczęściej wchodzicie do mnie z linku na @facebook’u, potem jest @opis na gg, następnie link na @photoblogu, a czasami nawet przesyłacie sobie linki i linkujecie mnie na @gazeta.pl. Miło, czynnik motywujący jest w miarę – czyli warto czasami siąść i się powyżywać.

Dziękuje za wszelkie komentarze i głosy za, a nawet przeciw do tego momentu. To grafomańskie, nieludzkie i kategorycznie ego wpływowe, że po tak krótkim czasie silę się na garstkę mało znaczących statystyk, ale to też dla mnie taki mały punkcik wyjściowy, a może i kogoś z was już miętoliło z chęci zobaczenia, czy to prawda, że niedługo będą mnie drukowali na wewnętrznej stronie etykiet od Coca Coli i kapselkach od Tymbarka. Dementuje plotki – tak, a oprócz tego w środku kartonów po Łaciatym.

PS Widzę, że lubicie jak nad notką jest obrazek. Bez obrazka nie chcecie wchodzić. Nie wiem, czy was tego nie oduczyć. Na razie zostanie :).

A, mam nadzieję że wczorajsza impreza spłonęła, zawalił się strop, wpadł oddział SWAT’u i było „eee”, bo mojej nie pamiętam, tak dobrze jakbym tego chciał. / dla kumatych

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s