Nakarm Trola

Ile razy mówiłeś, że internet płodzi idiotów, debili i grafomańskich bękartów, a i tak nie mogłeś przestać patrzeć na to, co te wybryki wprowadzają do internetu? Też masz problem z uzależnianiem się od osób, których nie wiedzieć czemu nienawidzisz? To tekst dla Ciebie.

Można się śmiać z brzydkich rudych, bo one zazwyczaj nie mają blogów. Można rypać z ludzi, którzy obnażają się wewnętrznie, albo opowiadają o kolejnych zaliczeniach i nędznym życiu. Do swojego prywatnego rankingu dorzuciłbym jeszcze blogi o anorektyczkach, niepełnosprawnych i te sado maso kulinarne. Ostatnio taki przepis na zapiekanki dostałem, że jak już wszystko poskładałem do kupy, to wpieprzyłem bez wkładania do opiekacza. Warto żyć dla takich ludzi. Ani ich nie kocham, ani nienawidze. Są, istnieją, jedzą, srają i ogólnie ich egzystencja poza kilkoma uśmiechami politowania na mojej twarzy, nie zmienia w świecie nic.  Bez przypau.

Okej, powiedzmy, że myślimy tak samo. Ja, czyli ja we własnej osobie i Kasia, która nie istnieje, ale jest, tutaj razem z nami. Kasia mówi, że nienawidzi bloga xxx. Gość wrzuca na niego swoje obnażone fotki w wannie pomarańczy, szprotek i przekuwa sobie uszy piłami spalinowymi. Kasia nie wie czemu go nienawidzi, ale dziwnym zbiegiem okoliczności ma fetysz cytrusów i jej mamusia nakazała jej całkowity celibat od piercingu. Jedyny kolczyk jaki mogła założyć, to babcinej krowie i to na niby.

Kasia bardzo mnie zainteresowała, niestety tylko pod względem jej opowieści, bo cycków ani innych walorów nie dostrzegłem. Tak, ta męka skupiania się na słowach wypowiadanych przez kobietę, to wszystko ku rzetelności i autentyczności owego tekstu. Nim wywaliłem ją z mojego firmowego studia, Kasia zdołała wypreparować, że jest uzależniona od wchodzenia na znienawidzonego bloga i sama nie wie czemu.

Spróbujmy pomóc Kasi. Za przykład dajmy sobie uruchanego króla polskiego wszech internetu, który jest znany z tego, że wypłakał do kamery, że kocha dodę. Jezu. Przecież jak ja bym coś takiego powiedział jeszcze 30 lat temu, to sprawa okresu kobiet byłaby ciekawsza. Niestety nasze czasy stawiają na piedestale takie sytuację i jak internet zaczął ryć z tego fumfla, tak ryję po dziś dzień, a znając pierwsze przykazanie PPP (Puder Party Plebsu) „Hate me, that makes me popular” ta życiowa, 19letnia (sic!) pipa wywindowała swojego różowego bloga na szczyty pinger’a.

To, że dziś niewiele trzeba, by być rozpoznawalnym, to nic nowego, ale Luntek poszedł krok dalej. On dokonał czegoś odwrotnego od „niewiele”. Nie ma słowa, by nazwać robienie z siebie orginalnego metroseksualistę na oczach publiki i wmawiać im, że tak wyraża się siebie. Niestety, o narodzie – znajdą się przypadki, które na to lecą. Kiedy on ustala kanony nowej męskości, połowę jego „czytelników” trafia szlag na miejscu, a reszta zostaje jego fanami. Przykład „Pigua z Gdyni”. Nie, no miałem to zamknąć. Ani słowa więcej.

To samo tyczy się bloga emomartynki, który dam sobie łeb uciąć jest prowadzony przez grupkę studentów, którzy zarabiają na libację reklamami na tym cudownym przykładzie idiotyzmu w internecie. Jak cudownie jest obnażać swoje grafomaństwo i wpisywać do granic możliwości niepoprawne teksty, a po 15 minutach widzieć przeszło 1000 (!!!) komentarzy, gdzie co drugi to „Hahaha, ale Ty jesteś pojebana, omg!”. Co ciekawe, znajdują się tacy, którzy mówią, że to idiotyzm, co śmieszniejsze: potępiają to, a…i tak wchodzą i nabijają zarówno licznik odwiedzin, jak i komentarze.

Gwoździem to trumny jest wniosek, że jest masa ludzi, którzy najzwyczajniej leczą swoje kompleksy wchodząc na takie blogi. Chcą zobaczyć, że są „wyzwoleni” ludzie, którymi i oni kiedyś zostaną. Co mówią tacy idioci? Kolejny prosty schemat: Jesteś zagubiony – Powieś się, ktoś Cię odnajdzie i będzie suodko. Dziewczyna Cię rzuciła / nie możesz sobie znaleźć – nie martw się, geje teraz są w modzie. Nie dajesz sobie rady z życiem – zmixuj wszystko i dorzuć jakiś fajny cytacik, uwierz mi – wyzwolicieli długo szukał nie będziesz.

Teraz, trybiki: po jakiego wała pisać takiego bloga? No jak to po co.  Przecież wyznacznikiem fajności w takiej sytuacji są właśnie te śmieszne liczby. „Oj, jeden komentarz w tą czy w tamtą” Tia.

Karmisz trole dzień w dzień, oglądając niedowalone filmiki na milionach for, portali i blogów. Wmawiasz sobie, że jesteś przeciw, potrafisz odróżnić chałturę od wartościowej pozycji, a i tak wpieprzasz się po uszy w bagno debilizmu i nie uświadamiasz sobie, że jesteś potencjalnym odbiorcą i konsumentem tego typu idiotów. To się nie zmieni, chyba, że Warszawskie dresiarstwo pójdzie wreszcie po rozum …tzn, po nowy zestaw bejzboli i znajdzie Luntka, a studentom znudzi się płakanie ze śmiechu z tysięcy 14stek kochających styl emo Martynki i jej wybujałego życia – wtedy to się zmieni. Ale, zaraz zaraz! A co z grupą krzyczącą „Bez takich ludzi byłoby nudno!”. No, to jednak nie ma opcji, będzie tylko gorzej.

Tak jak usunąłem NK, usunę Photobloga i przestanę wchodzić na Demotywatory (o nich tekst już niedługo), tak nie będę zasilał ni Luntka, ni EmoKrystyny i innych tym podobnych. Poza krzyczeniem z ambony, chociaż w ten sposób zmienię świat na lepszy.  No, dobra – przyznaje się bez bicia – od czytania złotych myśli anorektyczek jestem uzależniony.

(Tak, żeby zrobić top tekstu musiałem użyć autentycznych zdjęć Luntka. 
Tak, mam je porozwieszane nad łóżkiem. Już, koniec)

PS Bronie się rękami i nogami, że ten tekst zamyka ostatecznie temat i nie ma na celu jego wewnętrzną propagandę.

PS2 Dementuje plotki pudelka.  Nie, nie mam dzisiaj urodzin.

5 comments

  1. Reply

    O boshe, za długie wyszło chyba. Weźcie, jak to przeczytacie i nie dostaniecie drgawek ani nie poścniecie przy ntym akapicie, mówcie jak to z tą długością, bo się zapędziłem.

    Hajdihoł

  2. Reply

    długie, ale warte przeczytania.
    okropnie, strasznie, piekielnie podoba mi się podejście do tematu ;D

  3. Reply

    nie przysnęłam xd dziwne, ale nie znałam bloga emomartynki.
    Dobry wpis, tylko drażniące zakończenie -.- ‚złote myśli anorektyczek’

    1. Reply

      czemu drażniące? nie śmieszą Cie panny z wypisanym na czole „piękne jest chude bo jest cienkie” ? : )

  4. Reply

    Powiem tak, jak jakieś hot nastki chcąc być kÓl wypisują sobie motta swoje życiowe na czole jak właśnie ‚piękne chude bo cienkie’ i noszą jakieś walone bransoletki czerwone czy tam fioletowe to owszem to mnie śmieszy. Ale sama anoreksja mnie nie śmieszy, a jej temat jest drażniący, bo prawie każdy postrzega to very negatywnie. Ot co :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s