Zabawa w uprzedzenia

Unikane na każdym kroku kłębią się z dnia na dzień dając w dupę wszystkim, wszędzie i na każdym kroku. Moc pierwszego wrażenia, które tak bardzo chcemy osiągnąć podpiera się na kilku szczególnych filarach, którymi obdzieramy każdą „osobowość”. Uprzedzenia – na tym stoją dzisiejsze stosunki międzyludzkie.

>muzyka do notki<

Przełomowe spotkanie, możliwe pierwsze z kimś, na kim chcesz zrobić dobre wrażenie. Bierzesz pod uwagę ile mniej lub bardziej charakterystycznych rzeczy wpływa na to, co po 5 sekundach będzie o Tobie „wiedziała” osoba, o której i Ty będziesz „wiedział” tyle samo? Nie zdajesz sobie nawet sprawy z tego, ile dzięki jednemu beznadziejnemu paskowi z Croppa, albo dunkami Nike’a, które nosisz, on lub ona dowie się o Tobie. No właśnie, dowie się, czy nie?

Raz na jakiś czas przechodzę się po lubelskim centrum wszech kultur, mieszanki smaków i indywidualizmu pułkowego, żeby odwiedzić Delime, gdzie dobywa się genialnych bułek i cola smakuje lepiej niż zawsze. Zahaczam od czasu do czasu do KFC, albo SubWay’a. Jak już wejdę na tą górę, na to 3 zasrane piętro, na którym, jak nie zdejmę okularów i ujrze trylion mord wlepionych we mnie, a na każdej wymalowany kurewski grymas albo zaciekawiona morda palanta, to już wiem, co się będzie.

Jak już zobaczą, jakie mam buty, przeanalizują dlaczego takie a nie inne, mój plecak odstaje kolorystycznie od ciemnego płaszcza, który jest krzywo skrojony co do dżinsów, które też nie są dobrze wyprofilowane, a skończą na szaliku – i wiecie co? Też nie pasuje. No to padłem, poległem, jak pod Grunwaldem poteflony – zostałem zrównany z wyślizganą podłogą Plazy i nie muszę już nic mówić, oni wiedzą co dalej.

Jeszcze 3 sekundy lampienia na mój chód i to jak wyjmuję portfel Nike’a, który świadzcy o moim bezguściu i mieszaniu styli, niekonsekwencji i nawet nie musze się przedstawiać. Ile razy podchodziłem do jakichś ustawionych lachonów z kumplami i patrzyły na mnie, jakbym niedawno opuścił Prypeć przejeżdżając przez Irkuck i promieniuje im teraz w twarz, topiąc centymetrowej szerokości szpachlę. Wmawiam sobie, że tak zajebiście się prezentuje, że nie mogą nic powiedzieć. Ale temat rozmów opiszę kiedy indziej.

Ubierasz się na czarno, jesteś metalem, nie myjesz się, Twoi rodzice wyemigrowali, ateista i ignorant. Ubierasz się na kolorowo, chcesz na siłę być oryginalny, tak naprawdę to nie masz nic do zaprezentowania, albo naprawdę jesteś ciekawą osobą, ale na dobrą sprawę, nie ma co ryzykować.Wyglądasz jak kwadrat, nie mieścisz się w drzwiach w Leclercu, a te, obracane w Olimpie zacinają się jak przez nie przechodzisz? – koks, mały fiut i idiota. Reguła, to reguła, nie?

Masz czarną grzywkę zaczesaną pod kątem 23 i pół stopnia, twarz cioty i ruchy linoskoczka, a chodzisz po chodniku? Niestety, jesteś ciotą i nie pomoże Ci nawet wiara w brak uprzedzeń.  To samo tyczy się, jeśli stojąc wyznaczasz trójpasmówkę i świecisz się w blasku latarni jak drogowskaz – jesteś dresem i raczej do końca świata to się nie zmieni.

Nie możemy żyć bez uprzedzeń, ani nie można się ich pozbyć. Myślenie „Będę odkrywał każdego człowieka od początku” zaczyna się tylko wtedy jeśli przejdziemy przez całą fazę badania, która składa się wyłącznie z tego, co wiedzieliśmy już wcześniej na czyjś temat. Zresztą, po co od tego uciekać, skoro jest łatwiej? To nie od dzisiaj wizerunek się liczy, a jeśli komuś nie pasuje, że idąc gdzieś, ludzie rzygają po kontach albo zmieniają lokal, to albo obsra uprzedzenia, albo won.

Tutaj zamykają się problemy kasy, problemy odrzucenia, braku odwagi, akceptacji i większości znajomości. Uprzedzona, nieszczęśliwie zakochana lasencja, gdy facet ją zostawi, wmawia sobie, że faceci to chuje i dla żadnego już w życiu nie rozłoży nóg, ani nie poudaje orgazmu. To samo tyczy się wiele innych, nieszczęśliwych przypadków, które raz przejechane na uprzedzeniach, korzystają z nich same wpieprzając się jeszcze głębiej.

Siąść sobie, popatrzeć na kogoś i zastanowić, co bez uprzednio przygotowanego szablonu cech moglibyśmy o nim powiedzieć, to całkiem fajna sprawa. Łatwo możemy się przekonać, na ile możemy się dla kogoś otworzyć, wiedząc ile możemy  z kogoś „wydłubać”, a ile dostrzec. Jak dla mnie głupotą jest na siłę uciekanie od tych zabiegów, bo i ja sam jestem na takie cząstki rozstrzeliwany i tylko to co robię, może mnie od tego nieco w waszych oczach uwolnić.

One comment

  1. Reply

    Wiesz, ze ocenianie ludzi o stylu i ubiorze to prostactwo i prymityw?
    To o człowieku nic nie mówi.
    Co innego ruchy, zachowania, mimika i dobierane w wypowiedzi słowa
    to wszystko mówi o człowieku więcej niż on sam o sobie wie
    dzięki tym znakom można człowieka czytać jak otwartą księgę i dowiedzieć się o nim wszystkiego ;]
    Ave ;]

    PS piszesz coraz bardziej z sensem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s